Lista ulubionych aktywności rodziny na lodówce

Ilustracja krajobrazu

Bywa, że w niedzielne popołudnie wszyscy siedzą w domu i nikt nie wie, co robić. Lista rodzinnych ulubionych aktywności na lodówce rozwiązuje ten problem. Wystarczy zerknąć na nią, wybrać jedną rzecz i ruszyć. Lista jest też miłym wspólnym projektem, bo każdy może dopisać coś od siebie i widzieć, że jego pomysł się liczy.

Jak ją stworzyć

Usiądźcie razem z kartką i długopisem. Każdy podaje kilka pomysłów, które lubi: spacer nad rzekę, gra w piłkę na boisku, jazda na rowerze, piknik w parku, zabawa w chowanego, wycieczka do lasu. Zapiszcie wszystko, nawet dziwne pomysły. Dopiszcie także bardzo proste rzeczy, na przykład wspólny spacer albo zabawę w berka na podwórku. Nie wszystko musi być wyprawą, a krótkie pomysły przydają się w dni, kiedy zostaje niewiele czasu. Potem przepiszcie listę na duży arkusz i powieście go na lodówce, w miejscu, które wszyscy widzą.

Podzielcie aktywności na grupy. Jedne są krótkie, na chwilę po obiedzie, inne na całe popołudnie. Jedne można zrobić w domu, inne na dworze. Jedne pasują na deszcz, inne na słońce. Kolorowe pisaki albo naklejki pomagają szybko znaleźć odpowiednią rzecz. Dzieci uwielbiają układać takie tabele i robią to z dużą starannością.

Jak z niej korzystać

Można losować pomysły z pudełka, kręcić kartonową tarczą z nazwami albo pozwolić każdemu domownikowi po kolei wybrać, co robimy. Dzięki temu nikt nie ma poczucia, że ktoś inny decyduje za niego. Dziecko, które wybiera, jest dumne, a dorosły ma jasny plan na dzień.

Uzupełniajcie listę. Kiedy pojawi się nowy pomysł z wycieczki, od koleżanki albo z książki, dopiszcie go. Skreślajcie aktywności, które nie sprawdziły się, a kolorowym znaczkiem oznaczajcie te, które zrobiliście. Po jakimś czasie lista staje się rodzinną kroniką, do której chętnie się wraca.

Nie musicie realizować wszystkiego. Lista ma być zachętą, a nie obowiązkiem. Czasem najlepsza jest spontaniczna zmiana planów. Ważne, że macie pod ręką pomysły, kiedy nikt nie ma ochoty na myślenie. Jedno spojrzenie na lodówkę wystarczy, żeby zaczęła się wspólna przygoda, i to często bez kłótni o to, co robić.